DELab Talks z Melissą Hathaway

30 wrze­śnia w budyn­ku Biblio­te­ki Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go, odby­ło się kolej­ne spo­tka­nie z cyklu DELab Talks. Tym razem gościem spo­tka­nia była Melis­sa Hatha­way z Harvard Uni­ver­si­ty, Senior Advi­sor for Cyber secu­ri­ty Pro­ject w Ken­ne­dy School’s Bel­fer Cen­ter for Scien­ce and Inter­na­tio­nal Affairs.

Tema­tem prze­wod­nim spo­tka­nia było sze­ro­ko poję­te bez­pie­czeń­stwo w korzy­sta­niu z cyber­prze­strze­ni. Pani Hatha­way zwró­ci­ła uwa­gę, że w coraz więk­szym stop­niu korzy­sta­my z urzą­dzeń pod­łą­czo­nych do inter­ne­tu (nie tyl­ko z tele­fo­nów i table­tów, ale tak­że samo­cho­dów, a nawet lodó­wek). Pani Hatha­way prze­wi­du­je, że w 2020 roku każ­dy z nas będzie korzy­stał z 5–10 urzą­dzeń pod­łą­czo­nych do Sie­ci, co nie­sie za sobą wie­le zagro­żeń, z któ­rych nie zawsze zda­je­my sobie spra­wę. Jeste­śmy pod­da­wa­ni coraz więk­szej kon­tro­li, na nie­któ­rych ryn­kach poja­wia­ją się auta moni­to­ru­ją­ce, czy kie­row­ca trzy­ma się okre­ślo­nych prze­pi­sów dro­go­wych, a fir­my zbie­ra­ją o nas wszel­kie moż­li­we informacje.

https://www.delab.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2016/10/img_6232.jpg

Istot­nym pro­ble­mem jest rów­nież kwe­stia rów­no­ści w Sie­ci. Jak na razie nie ist­nie­ją regu­la­cje okre­śla­ją­ce prio­ry­te­to­wość prze­pły­wu pew­nych infor­ma­cji – wezwa­nie karet­ki odby­wa się na tych samych pra­wach co stre­aming fil­mu. Istot­ne jest rów­nież ure­gu­lo­wa­nie Inter­ne­tu Rze­czy (Inter­net of Things), któ­ry w obec­nym sta­nie sta­no­wi zagro­że­nie bez­pie­czeń­stwa – bra­ku­je wypra­co­wa­nych stan­dar­dów, cer­ty­fi­ka­tów i testo­wa­nia produktów.

Pani Hatha­way pod­kre­śla­ła potrze­bę dia­lo­gu pomię­dzy śro­do­wi­skiem biz­ne­su, pro­du­cen­ta­mi sprzę­tu, kon­su­men­ta­mi i poli­ty­ka­mi. Nale­ży wypra­co­wać stan­dar­dy bez­pie­czeń­stwa w związ­ku z gwał­tow­nym roz­wo­jem tech­no­lo­gii.  Nie­wąt­pli­wie wzro­sła rola i war­tość danych – „Data is new gold”.

W ramach pod­su­mo­wa­nia Melis­sa Hatha­way zwró­ci­ła uwa­gę, że w dzi­siej­szych cza­sach nale­ża­ło­by roz­wa­żyć, czy naucza­nie dzie­ci obsłu­gi pod­sta­wo­wych pro­gra­mów w ramach zajęć szkol­nych jest rze­czy­wi­ście koniecz­ne. Jej zda­niem waż­niej­sze jest wyja­śnie­nie im funk­cji i moż­li­wo­ści urzą­dzeń mobil­nych i uświa­do­mie­nie zagro­żeń, jakie wią­żą się z korzy­sta­niem z nich.

Przewiń do góry