#68 Engramy w badaniu trendsetterów i rule makerów umów handlowych

W Pol­sce rocz­nie powsta­je 30 tys. stron aktów praw­nych. To dość pokaź­ne repo­zy­to­rium, któ­re skła­nia nas do posta­wie­nia pyta­nia, w jaki spo­sób opty­ma­li­zo­wać ich licz­bę i treść. Bada­niem zagad­nień zwią­za­nych z umo­wa­mi han­dlo­wy­mi oraz ana­li­zą, czy regio­nal­ne umo­wy han­dlo­we (RTA) odpo­wia­da­ją na wyzwa­nia zwią­za­ne z gospo­dar­ką cyfro­wą i czy two­rzą nowy para­dyg­mat w mię­dzy­na­ro­do­wych sto­sun­kach gospo­dar­czych w cza­sach gospo­dar­ki opar­tej na danych, zaj­mu­je się w swo­im pro­jek­cie NCN dr hab. Mag­da­le­na Słok-Wód­kow­ska wraz z Łuka­szem Nawa­ro. Wnio­ski z bada­nia? Posłu­chaj­cie sami!

O tym, jak powsta­ją akty praw­ne w han­dlu mię­dzy­na­ro­do­wym, regu­lu­ją­cym przy­pływ towa­rów i usług elek­tro­nicz­nych opo­wia­da­ją ana­li­tycz­ka praw­na DELab UW dr hab. Mag­da­le­na Słok-Wód­kow­ska (WPiA UW) oraz ana­li­tyk DELab UW, Łukasz Nawa­ro (WNE UW), odpo­wia­da­jąc na pyta­nia dr Justy­ny Pokoj­skiej o:
- inte­re­su­ją­ce ele­men­ty umów han­dlo­wych i powo­dy, dla któ­rych war­to zaj­mo­wać się ich ana­li­zą,
- meto­do­lo­gię ana­li­zy umów han­dlo­wych,
- powo­dy, dla któ­rych pań­stwa „poży­cza­ją” od sie­bie roz­wią­za­nia praw­ne i kwe­stię zgod­no­ści takich prak­tyk z pra­wem,
- praw­nych trend­set­te­rów, rule make­rów, pro­pa­ga­to­rów i tych, któ­rzy głów­nie zapo­ży­cza­ją roz­wią­za­nia,
- moż­li­wość zapo­zna­nia się z repo­zy­to­rium umów han­dlo­wych przez zwy­kłych użyt­kow­ni­ków sie­ci oraz pro­ble­my, jakie sto­ją przed ana­li­ty­ka­mi,
- wzo­ry i pra­wi­dło­wo­ści, któ­re uda­ło się uchwy­cić w bada­niu, np. w przy­pad­ku Bre­xi­tu,
- kolej­ne kro­ki badawcze.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email
W ten spo­sób zba­da­li­śmy pra­wie wszyst­kie te umo­wy, mamy takie wykre­si­ki i tam wycho­dzą bar­dzo cie­ka­we rze­czy. Potwier­dza się to, co czu­je­my intu­icyj­nie, że bar­dzo czę­sto takim nada­wa­czem tonu są Sta­ny Zjed­no­czo­ne. Unia Euro­pej­ska ma bar­dzo dużo umów podob­nych do sie­bie. I to dosko­na­le potwier­dza to, co ja wie­dzia­łam z tra­dy­cyj­nych badań umów han­dlo­wych, któ­re pro­wa­dzę od lat – Unia po pro­stu kopiu­je, Unia też zmie­nia tro­szecz­kę te umo­wy. Pod tym wzglę­dem bar­dzo cie­ka­wą umo­wą jest umo­wa z Wiel­ką Bry­ta­nia, dla­te­go, że to jest z per­spek­ty­wy UE bar­dzo ory­gi­nal­na umo­wa, ma ogrom­ny pro­cent only occur­ren­ce, czy­li uni­ka­to­wych engra­mów, zwłasz­cza w zakre­sie gospo­dar­ki cyfrowej.

― dr hab. Mag­da­le­na Słok-Wód­kow­ska, DELab UW, Wydział Pra­wa i Admi­ni­stra­cji UW

Trak­tu­je­my tekst jako dane i dzie­li­my te wszyst­kie arty­ku­ły wewnątrz umo­wy na sło­wa lub zna­ki inter­punk­cyj­ne. Potem, aby nie wycho­dzi­ło to przy­pad­ko­wo, ponie­waż jed­nak poje­dyn­cze sło­wa nie są zna­czą­ce, a całe pro­vi­sions, całe arty­ku­ły są tro­chę zbyt szcze­gó­ło­we, to bie­rze­my sumę kro­czą­cą czte­rech słów, czy­li kolej­ne czte­ry sło­wa, potem kolej­ne czte­ry sło­wa i tak dalej. Przy czym to jest kro­czą­ce, czy­li jeśli mamy na przy­kład Pre­am­bu­łę do umo­wy mię­dzy Japo­nią a Taj­lan­dią, to na począt­ku mamy „Japan and The Kin­dom”, „and the King­dom of”, potem „the Kin­fdom of Thailand” (…)

― Łukasz Nawa­ro, DELab UW, Wydział Nauk Eko­no­micz­nych UW

Słuchaj podcastu na ulubionej platformie

Przewiń do góry