Singapur i Australia kończą negocjacje w sprawie umowy o gospodarce cyfrowej

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on email

Cho­ciaż świat mówi dziś wyłącz­nie o wal­ce z koro­na­wi­ru­sem i coraz wię­cej jest gło­sów o odej­ściu od glo­ba­li­za­cji, nie wszyst­kie glo­bal­ne nego­cja­cje zamar­ły. 23 mar­ca Sin­ga­pur i Austra­lia ogło­si­ły zakoń­cze­nie nego­cja­cji w spra­wie umo­wy o gospo­dar­ce cyfro­wej.

dr hab. Mag­da­le­na Słok-Wód­kow­ska, Ana­li­tycz­ka praw­na DELab UW

Świat zamarł i zamknął się. Trans­gra­nicz­ne świad­cze­nie usług zwią­za­ne z prze­miesz­cza­niem się jest obec­nie w zasa­dzie nie­moż­li­we. Jed­no­cze­śnie kon­tak­ty mię­dzy­ludz­kie prze­nio­sły się do sie­ci. W związ­ku z gwał­tow­nym wzro­stem zain­te­re­so­wa­nia pra­cą na odle­głość i ogra­ni­cze­nia­mi w prze­miesz­cza­niu się rośnie zna­cze­nie świad­cze­nia usług w sie­ci. Powsta­je jed­nak pyta­nie o ramy praw­ne takie­go trans­gra­nicz­ne­go świad­cze­nia usług. Wyda­je się, że wyne­go­cjo­wa­na ostat­nio umo­wa o gospo­dar­ce cyfro­wej mię­dzy Sin­ga­pu­rem i Austra­lią wycho­dzi naprze­ciw ocze­ki­wa­niom nie tyl­ko zwią­za­nym z prze­mia­na­mi gospo­dar­czy­mi w kie­run­ku ucy­fro­wie­nia, ale tak­że sta­no­wi świet­ne przy­go­to­wa­nie do tego w jaki spo­sób może zmie­nić się gospo­dar­ka po pan­de­mii.

Umo­wa wyne­go­cjo­wa­na przez Austra­lię i Sin­ga­pur z jed­nej stro­ny ma ogra­ni­czo­ny zakres. Nie sta­no­wi czę­ści szer­szej umo­wy han­dlo­wej. Sin­ga­pur i Austra­lię łączą już aż dwie umo­wy han­dlo­we – tzw. SAFTA, czy­li umo­wa usta­na­wia­ją­ca stre­fę wol­ne­go han­dlu mię­dzy Austra­lią i Sin­ga­pu­rem, oraz CPTPP – Kom­plek­so­we i Pro­gre­syw­ne Part­ner­stwo Trans­pa­cy­ficz­ne. Obie zawie­ra­ją posta­no­wie­nia doty­czą­ce han­dlu elek­tro­nicz­ne­go: prze­wi­du­ją mię­dzy inny­mi zakaz nakła­da­nia ceł na trans­mi­sję danych czy zakaz dys­kry­mi­na­cji pro­duk­tów cyfro­wych. Zada­niem obec­nie wyne­go­cjo­wa­nej umo­wy jest uzu­peł­nie­nie tych posta­no­wień.

To co jed­nak róż­ni tę umo­wę od stan­dar­do­wo sto­so­wa­nych w umo­wach han­dlo­wych posta­no­wień doty­czą­cych gospo­dar­ki cyfro­wej to przede wszyst­kim znacz­nie bar­dziej hory­zon­tal­ne podej­ście. Regu­la­cje nie są ogra­ni­czo­ne do han­dlu elek­tro­nicz­ne­go, ale obej­mu­ją gospo­dar­kę cyfro­wą jako całość. Wie­le miej­sca w umo­wie poświę­co­no danym, np. pozwa­la­jąc na swo­bod­ny ich prze­pływ do celów biz­ne­so­wych nawet w sek­to­rze finan­so­wym. Zaka­za­no ogra­ni­czeń odno­szą­cych się do wymo­gów doty­czą­cych loka­li­za­cji danych i ich prze­cho­wy­wa­nia. Zabez­pie­cze­niem ma w tym przy­pad­ku być – przy­naj­mniej po stro­nie austra­lij­skiej – obo­wią­zek prze­strze­ga­nia prze­pi­sów doty­czą­cych ochro­ny danych oso­bo­wych (cho­ciaż są to prze­pi­sy z 1988 r.).

Dużą inno­wa­cją jest wpro­wa­dze­nie regu­la­cji doty­czą­cej kodów źró­dło­wych, któ­re zosta­ną obję­te ochro­ną w opar­ciu o regu­la­cje z zakre­su pra­wa wła­sno­ści inte­lek­tu­al­nej. Zaka­za­ny ma być wymóg ujaw­nia­nia kodów źró­dło­wych przy sprze­da­ży opro­gra­mo­wa­nia do dru­gie­go z part­ne­rów.

W umo­wie zawar­to tak­że stan­dar­do­we prze­pi­sy doty­czą­ce han­dlu elek­tro­nicz­ne­go, coraz popu­lar­niej­sze w umo­wach mię­dzy­na­ro­do­wych, takie jak uzna­wa­nie e‑autentykacji i pod­pi­sów elek­tro­nicz­nych. Duże zna­cze­nie prak­tycz­ne może mieć wpro­wa­dze­nie uła­twień w odnie­sie­niu do płat­no­ści on-line. Patrząc na zagad­nie­nie sze­rzej, moż­na stwier­dzić, że oba pań­stwa za spra­wą nowej umo­wy sta­ra­ją się zbli­żyć stan­dar­dy doty­czą­ce po pierw­sze sys­te­mów, po dru­gie stan­dar­dów ochro­ny kon­su­men­ta w sie­ci.  Nie­ste­ty, tekst praw­ny, któ­ry pozwo­lił­by zwe­ry­fi­ko­wać na ile fak­tycz­nie jest to głę­bo­ka uni­fi­ka­cja lub przy­naj­mniej wza­jem­ne uzna­wa­nie stan­dar­dów pozwa­la­ją­ce znieść barie­ry poza­ta­ry­fo­we, nie jest jesz­cze dostęp­ny.

Inte­re­su­ją­cą nowo­ścią są prze­pi­sy doty­czą­ce dostęp­no­ści danych sek­to­ra publicz­ne­go. Dane, oczy­wi­ście zano­ni­mi­zo­wa­ne, mają być publicz­ne dostęp­ne na potrze­by ana­liz gospo­dar­czych, spo­łecz­nych oraz badań nauko­wych. Ich dostęp­ność ma się przy­czy­nić do lep­sze­go, bar­dziej świa­do­me­go podej­mo­wa­nia decy­zji – tak­że przez rzą­dzą­cych. Nie­ste­ty, zakres udo­stęp­nia­nia na razie tak­że pozo­sta­je nie­zna­ny.  O tym jak waż­ne są to kwe­stie, świad­czyć może fakt, że roz­sze­rze­nie zakre­su udo­stęp­nia­nia danych sek­to­ra publicz­ne­go, któ­re od lat jest przed­mio­tem regu­la­cji w UE, jest jed­nym z prio­ry­te­to­wych dzia­łań w obsza­rze danych, podej­mo­wa­nych przez Komi­sję Euro­pej­ską w nowej kaden­cji.

Obok samej umo­wy Sin­ga­pur i Austra­lia pod­pi­sa­ły sze­reg Memo­ran­dum of Under­stan­ding, doty­czą­cych wspól­nych pro­jek­tów mię­dzy inny­mi w zakre­sie sztucz­nej inte­li­gen­cji, łącze­nia baz danych w celu pra­cy nad inno­wa­cja­mi, e‑certyfikacji w rol­nic­twie czy wspól­nych zasad doty­czą­cych ochro­ny danych oso­bo­wych.

Umo­wa dosko­na­le wpi­su­je się w potrze­by gospo­dar­ki, któ­ra nagle – w cza­sie pan­de­mii i dystan­so­wa­nia się fizycz­ne­go – będzie musia­ła stać się przy­naj­mniej czę­ścio­wo cyfro­wa. War­to jed­nak pod­kre­ślić, że ini­cja­ty­wa ta nie jest zwią­za­na z pan­de­mią, a zaczę­ła być nego­cjo­wa­na dużo wcze­śniej. Po pierw­sze, może się ona oka­zać szcze­gól­nie przy­dat­na wła­śnie teraz i umoż­li­wić lep­sze funk­cjo­no­wa­nie usłu­go­daw­ców i usłu­go­bior­ców w cza­sie trwa­nia ogra­ni­czeń w fizycz­nym prze­miesz­cza­niu się. Po dru­gie, jej zawar­cie może stwo­rzyć gospo­dar­kom obu uma­wia­ją­cych się stron korzyst­niej­sze warun­ki roz­wo­ju w przy­pad­ku kry­zy­su gospo­dar­cze­go, któ­ry wyda­je się nie­uchron­ny po usta­niu pan­de­mii.

Wię­cej infor­ma­cji na temat umo­wy.

Przewiń do góry